Author Archives: Anna Próchnicka

  • 0

Źródło światła Faraona

Category:konkurs,uczniowie

Z ogromną radością informujemy, że uczeń klasy 4a Bartek Dziuba otrzymał wyróżnienie w Ogólnopolskim konkursie literacko-fotograficznym „(Pod)różne historie” – „O podróżach w pandemii”

Jurorzy docenili opowiadanie “Źródło światła Faraona”, w którym Bartek opowiada o tym jak za sprawą gumy do żucia o smaku mango-pomelo przeniósł się do starożytnego Egiptu. Niesamowita wędrówka pełna szyfrów i zagadek ma pewien związek z egipskimi ciemnościami.

Gratulujemy Bartkowi i życzymy mu kolejnych literackich sukcesów.

A oto film z podsumowania konkursu: https://youtu.be/6KelXBptDGI


  • 0

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego w SP 57

Category:kalendarz roku szkolnego,patriotyzm,święta

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają,

Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.”

Mikołaj Rej

Za pomocą Internetu czy telefonu rozmawiamy z przyjaciółmi czy z rodziną. Korzystamy z nich często i… szybko, i nierzadko zapominamy o dziewięciu niezwykle istotnych literach – znakach diakrytycznych. A przecież „ą, ę, ś, ć, ż, ź, ł, ń, ó” są charakterystycznymi elementami języka polskiego!

Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, który corocznie obchodzimy 21 lutego, uczniowie naszej szkoły przygotowali kilka projektów.

Pierwszy to „Dyktando dla wytrwałych” – w dniach 8-21 lutego chętni uczniowie mieli za zadanie wykonać codziennie jedno dyktando ze wskazanej strony internetowej.

Drugi polegał na zespołowym (klasowym) przygotowaniu krótkiego filmiku na temat języka polskiego. Jak się okazało nasi uczniowie byli bardzo zaangażowani i mimo ograniczeń związanych z pandemią stworzyli wyjątkowe projekty. Oto one:

Data  Tytuł dyktanda Wynik  
8.02 Odśnieżanie 85% 
9.02 CO KUPIĆ KOLEŻANCE GRAŻYNCE?  90% 
10.02 Biblioteka 100% 
11.02 Uczynna wnuczka 95 
12.02 Świąteczne przygotowania 89% 
13.02 URODZINY KATARZYNY  87% 
14.02 W cyrku 93% 
15.02 Huba pasożytem 94% 
16.02 KRÓTKA PODRÓZ ANDŻELIKI 93% 
17.02 ŚWIĄTECZNE PRZYGOTOWANIA  93% 
18.02 JAK GŁUCHY KUPIEC POSKROMIŁ DUCHY  98% 
19.02 PRACA GAJOWEGO  100% 
20.02 BAŚŃ O CUKROWEJ GÓRZE  89% 
21.02 ZABAWNA POMYŁKA  97% 

Uczennica z klasy 5 a

Jagoda Brodziak, klasa 7 a
Hania Smyl, klasa 6 b
Ania Grzyb, klasa 7 c

I filmik:http://sp57.lublin.eu/?attachment_id=13625


  • 0

Andrzejki w trybie zdalnym? To możliwe!

Category:kalendarz roku szkolnego

Tradycje wieczoru św. Andrzeja, kultura ludowa, muzyka, stroje, zabawy – to wszystko było inspiracją do zdalnych spotkań andrzejkowych w klasach 1-3.

W ich czasie powstawały ciekawe formy plastyczne, m.in. witraże czy projekty strojów inspirowane motywami ludowymi, ale także plakaty czy kodowane obrazy.

Zapraszamy do obejrzenia prac 🙂


  • 0

Spektakl Teatru w Ogrodzie: Nowe szaty króla

Category:komunikat,teatr i kino,zainteresowania

Stowarzyszenie Przyjaciół Parafii „Poczekajka” zaprasza uczniów klas I – III na spektakl Teatru w Ogrodzie:  Nowe  szaty króla. Obejrzymy go we wtorek 6 października 2020 r. w naszej szkole.

Spektakl realizowany jest w ramach projektu „Z Kulturą do Nieba” (XIII edycja) Franciszkańskiego Centrum Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie.

Projekt realizowany jest dzięki wsparciu miasta Lublin.


  • 0

Kandydaci na Przewodniczącego RSU

Category:kalendarz roku szkolnego,samorząd uczniowski



„Zamaskowani” kandydaci na Przewodniczącą/Przewodniczącego Rady Samorządu Uczniowskiego


We wtorek zgłoszeni kandydaci przedstawili siebie i swój program poprzez szkolny radiowęzeł.

Na zdjęciu od lewej strony:
Izabela Foryt kl. 7c
Nadia Lizun kl. 7b
Zuzanna Ociepa kl. 4a
Antonina Cholewa kl. 7b
Magdalena Kicia kl. 4b
Mykyta Romaniuk kl. 8a
Natan Kapica kl. 7a

Wybory odbędą się w następny wtorek 6 października w następującym porządku:
5 lekcyjna – 6a, 6b
6 lekcyjna – 4a, 4b, 5a, 7a, 7b, 7c, 8a
W związku z sytuacją epidemiczną każda klasa będzie głosowała w swojej sali.

  • 0

Wybory do Rady SU

Category:samorząd,samorząd uczniowski

Harmonogram  Wyborów do Rady Samorządu Uczniowskiego Szkoły Podstawowej nr 57 im. Jana Kochanowskiego w Lublinie

1. Zgłoszenia kandydatów.

Osoby, które chcą działać na rzecz środowiska szkolnego i lokalnego, zgłaszają się wysyłając wiadomość e-mail na adres:

su57lublin@gmail.com

należy podać swoje imię i nazwisko oraz klasę.

2. Spotkanie kandydatów do Rady Samorządu.

Spotkanie to odbędzie się w piątek o godz. 12.00 w sali 204

3. Przedstawienie kandydatów uczniom Szkoły.

Kandydaci będą mieli możliwość zaprezentować się przez szkolny radiowęzeł we wtorek 29 września.

4. Przeprowadzenie wyborów do Rady Samorządu Uczniowskiego.

Wybory w Szkole odbędą się we wtorek 6 października. Głosowanie będzie przeprowadzone w zespołach klasowych przez Samorządy Klasowe

ZACHĘCAMY DO ZAANGAŻOWANIA SIĘ W DZIAŁANIA NA RZECZ SZKOŁY!


  • 0

Opowiadanie dla dzieci od dziecka

Category:edukacja wczesnoszkolna

Oto krótkie opowiadanie wymyślone przez ucznia Piotrka Knapa z klasy 1a.


  • 0

Mały Samorząd Uczniowski – netykieta

Category:bezpieczeństwo,edukacja wczesnoszkolna

Oto efekty pracy uczniów młodszych klas naszej szkoły:

:)))


  • 0

Życzenia dla Mamy

Category:kalendarz roku szkolnego,święta,uczniowie

Mamie

Miłość moja do Ciebie jest jak pszczoły.

Widzi się je prawie codziennie,

Jednak dopiero po bliższym spojrzeniu się je  docenia,

Jednak  z tą różnicą, że Ty nie użądlisz, jak się zdenerwujesz.

Wiedz, że nieważne, co się stanie, będę Twoim wsparciem.

Uczeń kl. 5 a

Mamie

Kochana mamo, kocham Cię za to, że opiekujesz się mną

w jesień, zimę, wiosnę i lato .

Masz moc, jakiej nie ma nikt,

tylko Ty pomagasz mi nawet gdy smutno mi ,

więc za to dziękuje Ci.

Franciszek Cholewa, 5 a

Mamie

Mamusiu kochana, przyjmij te życzenia płynące z sera –
Dużo zdrowia i uśmiechu wiele,
Więcej myślałem niż pisałem,
Życzę Tobie przeczytania każdej książki na świecie.

Uczeń kl. 5 a

Mamie
Mamo, jestem szczęśliwy, że jesteś przy mnie i cieszę się z tego.
Kiedy mnie przytulasz, me twarde serce mięknie i chce mi się płakać.
Kocham Cię!
Tymek Michalczyk, kl. 5a

Mama
Cześć Mamo,

 10 lat temu mnie urodziłaś,

Więc  dziękuję, że się o mnie troszczysz i mi pomagasz,

może czasem się wściekasz,

 ale i wiem że i tak mnie kochasz.

Dzisiaj Twój dzień –

wszystkiego co najlepsze – kocham Cię.

Uczennica kl. 5 a

,,Mamie”
Kochana Mamo,
Kocham Cię za to,
że spędzasz ze mną lato.
Za to, że mną wytrzymujesz w domu
i podjadasz ze mną słodycze pokryjomu.
Za to, że pomagasz w lekcjach i w nauce,
a za dobre oceny idziemy na lody po jednej gałce.
Za to, że nie wyjawisz mojej tajemnicy
i pospacerujesz ze mną koło ulicy.

Amelia Szymczyk, 5 a

„Mamie”

Oddam moje serce.

Oddam moje myśli.

Dam buziaka.

Uścisnę serdecznie.

Posprzątam swój pokój.

Umyje naczynia.

Zrobię jej kawę.

A w dzień matki kupię kwiatki.

Kocham ją.

Bo jest najlepszą mamą na świecie.

Antek Mądry, 5 a

,Mamie”
Mama zawsze zrozumie,
Zawsze będzie przy tobie,
Sercem kocha cię mocno,
Dba o twoje zdrowie

Opatrunek założy,
Obiad ugotuje
i zawsze pozostanie
tak troskliwa jak umie.

Amelka Mańko, 5 a

,,Mamie”

Mama wie, że jest jedna i jedyna.

Drugiej takiej Mamy nie ma.

Mam na imię Maja, a nie Ajam.

Bardzo moją Mamę kocham,

a mnie Mama również kocha.

Maja Nakielska, 5 a

Mamie
Mamo, nie wyobrażam sobie bez ciebie żyć,
Zawsze mi pomagasz, ja staram się Tobie też
Nie zawsze to dobrze wychodzi lecz będę starać się
Może kiedyś będę taka jak Ty

Myśle o Tobie w dzień i noc,
Wspominam te chwilę, w których śmiechu nie było dość,
Jesteś najlepszą Mamą na świecie mym,
Gdybyś nie istniała mój świat byłby smutny
Jesteś niezastąpiona, i dobrze o tym wiesz
Jesteś złotem w moich oczach,
I bardzo kocham Cię.
Zuzia Masłowska, 5 a

„ Mamie”

Mamo, kocham Cię,
kocham Cię, bo jesteś ze mną w ciężkich chwilach.
Kocham Cię za wszystko,
za wszystko, co dla mnie robisz.
Mamo, dziękuję, że jesteś.

Martynka Gierej, 5 a

Mamie

Moja droga Mamo, dziękuję Ci za to,
Że nawet w jesień i lato kochasz
Mnie i się starasz, abym ja mogła spełnić
Wszystkie swoje marzenia.

Dziękuję Ci za to, że
Nigdy we mnie nie wątpisz
I motywujesz mnie do
Dalszego cieszenia się życiem.

Uczennica kl. 5 a

List do Mamy

Kiedy budzi mnie dzień uroczy,
Pochylają się nade mną Twe niebieskie oczy.
Patrzę w nie i powiem szczerze,
Widzę w nich Lazurowe Wybrzeże.

Bardzo nie lubię łez mojej Mamy,
Dlatego chcę, by każdy dzień był udany.
Chociaż me uczucie do Ciebie płonie jak zorze,
Proszę nie zgaś go nigdy, mój Panie Boże.

Chociaż za oknem są jeszcze przymrozki,
Z Tobą znikają wszystkie moje troski.
Zawsze bawimy się radośnie i mile,
Najpiękniejsze są nasze razem spędzone chwile.

Kochana Mamo, jesteś piękna jak kwiaty na łące,
Mój dzień ogrzewasz jak lipcowe słońce.
Zawsze mnie kochasz, przytulasz, gdy jest mi smutno,
Do zobaczenia, naszą zabawę dokończymy jutro.

Maksymilian Rożek, 5 b

Mamie

Mamo kocham Cię jak słonecznik słońce
Mamo kocham Cię tak jak wielkie jest niebo
Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie
Jesteś moją dobrą wróżką przynoszącą szczęście każdego dnia
Jesteś jak róża piękna i elegancka
Czasem Cię zasmucę, lecz Ty mi zawsze wybaczysz
Dlatego kochana Mamo w Dniu tym wyjątkowym składam Ci życzenia lecące prosto z serca mego do Twego

Twoja kochająca Hania

Hania Smyl, 5 b

„Mamie’’
Kochana mamusiu,
Kocham Cię za to, że jesteś wyrozumiała,
zawsze mnie wspierasz i pomagasz mi.
Choć nie zawsze zachowuję się grzecznie,
Ty nie jesteś jak róży kolec, tylko jak ochronna cytoplazma.
Zawsze Cię kochałam i będę kochać,
Bo bez Ciebie nie było by mojego świata.
Jak jest mi źle, to Ty przytulasz mnie,
Gdy mnie coś boli, to śmiejesz się
I nic już nie boli,
bo wiem, że nie jest źle.
Kocham Cię!

Marta Tkaczyk, 5 b

,,Mamie”

Moja Mamusiu kochana,
Jesteś dla mnie cenniejsza niż złoto.
Nic się dla mnie więcej nie liczy, niż wspólne życie z Tobą!
Jesteś jak piękny kwiat, który rośnie w ogrodzie,
Jesteś jak niezapominajka, o której nie można zapomnieć.
Wieczne szczęście czuję przy Tobie,
Bo Ty jesteś lepsza, niż ktokolwiek inny.
Zawsze pomagasz, zawsze przytulisz,
Zawsze Ty przy mnie czuwasz.
Moja Mamusiu kochana,
Ty w moich snach pojawiasz się w postaci bohaterki,
Która rozprasza wszelkie rozterki,
Z Tobą po prostu czuję się wesoło!
Zawsze, zawsze jesteś i będziesz moją Mamą!
Moją Mamą, ukochaną!

Dominika Powiślańska, 5 b

Kochana Mamusiu!
Jesteś czysta i piękna jak morze błękitne.
Zawdzięczam Tobie wszystko, co w moim życiu piękne i wspaniałe.
Jesteś dla mnie jak słońce dla róży, które pomaga piąć się coraz wyżej.
Żaden największy skarb świata nie lśni tak pięknie jak Ty.

Martynka Kawka, 5 b

,,Mamie”
Kochana Mamo, jesteś piękna, a kocham Cię za to, że ze mną jesteś.
Nie ma lepszej Mamy na świecie.
Bardzo Cię kocham i nie przestanę,
Bo jesteś moją Mamą i nigdy Cię nie zmienię.

Uczennica kl. 5 b

Wiersz dla Mamy

Kochana Mamo, jak ja Cię podziwiam.
Za to, że pomagasz mi i jednocześnie robisz coś innego.
Czasami zastanawiam się, czy jest taka druga mama w całym wszechświecie.
I jesteś kochaną Mamą, którą Kocham.
Jesteś najpiękniejsza Mamą.
Kochana Mamusiu, zawsze jesteś przy mnie, gdy boli kolano .
Kochana Mamusiu, zawsze jesteś przy mnie.
Kocham Cię zawsze i wszędzie.

Uczeń kl. 5 b

Mamie

Kochano Mamo,
Jesteś Kochana i miła,
Gdy jestem smutny, czuje się z Tobą silniejszy,
Gdy jestem radosny, radujesz się ze mną,
Kochano Mamusiu, Kocham Cię.
Mikołaj Kowalak, 5 b

Mamie

Kochana Mamo ,

Kocham Cię i zawsze będę ,

bez względu na to, czy krzyczysz, czy też nie ,

zawsze będę kochać Cię.

Kochana Mamo ,

Pomożesz zawsze mi ,

jak głowa mnie boli ,

jak testem się stresuje ,

Ty zawsze zrozumiesz .

Kocham Cię !

Magda Lewandowska, 5 b

Kochana Mamo

Kochana Mamo,

Jesteś piękna jak kwiat,

Który porwał wiatr.

Choć jest wielki cały świat,

Ja zawsze będę o Tobie pamiętać.

Kochana Mamo,

Przepraszam za wszystko, co złego zrobiłem,

Bo to dzięki Tobie świat zobaczyłem.

Kochana Mamo,

Dziękuję Ci, że jesteś

I nie przeszkodzą mi jakieś rzeczy,

Aby o Tobie pamiętać.

Kochana Mamo,

Bardzo Cię kocham.

Julian Szamryk, 5 b

Mamie

Moja Mama przypomina skrzypce,
które czasami wybuchają dźwiękiem,
czasami melodia jak brzęczenie much niby spokojna.
Mama – to moja melodia.

Miłosz Szyszło, 5 b

Mamie

Mama. Jest to najżyczliwszy człowiek będący przy tobie,
Mama. Obroni cię z Tatą, kiedy jest taka potrzeba,
Mama. Odda ci wszystko, na czym Jej zależy,
Mama. Pomoże ci, kiedy tylko potrzeba,
Mama. Nauczy cię tego, czego nie umiesz,
Mama. Stanie przy tobie i opatrzy ranę,
Mama jest najlepszym odzwierciedleniem miłości Jezusa,
W tym dniu jeszcze powiedzieć trzeba mi jedno. Kocham Cię, Mamo!
Michał Stadnik, 6a

Mamie
Mama jak słońce- zawsze powróci oraz zagrzeje,
Mama jak sen- zawsze istnieje, nie zawsze przyjemny, ale potrzebny,
Mama jak śpiew- zawsze pocieszy albo wzruszy,
Mama jak serce i dusza- będzie przy tobie, chociaż nie widzisz,
Dla mnie ważna jest tylko Twoja miłość,
Ty nie jesteś tylko osobą. Jesteś całym moim światem,
Kocham Cię, Mamo!
Magdalena Stadnik, 6a

Wiersz dla Mamy

Jesteś zawsze obok mnie

W dobre noce, gorsze dnie

Twój uśmiech zawsze pociesza mnie

Nawet kiedy jest bardzo źle.

Żyj moja Mamo sto lat

Patrz ze mną wciąż na świat

Jesteś najlepsza na świecie

Dla Ciebie to całe kwiecie

Ofiaruję Ci tysiące róż

pachnących słodyczą rajskich wzgórz.

Dla ciebie Mamo kochana

układam ten wierszyk z rana.

Kacper Bryłowski, 6a

Mamie

Mamo, jesteś dla mnie najlepsza w swym fachu.

I zawsze wyzbywasz się ze mnie strachu.

Pieczesz pyszne ciasteczka

Tak jak ja nie cierpisz żadnego gołąbeczka.

Zawsze się mną opiekujesz

Kiedy trzeba nawet rymujesz.

Nie widzisz tego ale kocham Cię nad życie,

Bo robię to bardzo skrycie.

Uczeń kl. 6 a

Mamie

Kocham Cię mamo ,
Zawsze tak samo.
Czy dzień powszedni ,
Czy święto matki.
Zawsze dla Ciebie ,
W sercu mym kwiatki.
I moja miłość ,
I mój szacunek.
Dziękuję Tobie ,
Jak tylko umiem.
Nie zawsze ładnie ,
Nie zawsze składnie.
Lecz zawsze tak samo ,
Bo kocham Cię mamo!!!

Natalka Laskowska, 6 a

Mamie

Jesteś osobą jedyną na świecie,
Kocham Cię, Mamo, nad życie.
Jesteś dla mnie jak dla ryby woda,
Jak dla wszelkiego stworzenia tlen.
Twoje ciasto jest pyszne,
Kocham Cię i nic tego nie zmieni,
Nawet śmierć nigdy nas nie rozłączy.

Uczeń kl. 6 a

„Mama”

Mama to jest taka osoba, która rozumie każde moje słowa.

Bardzo kocham moją Mamę, bo ona nigdy, przenigdy nie kłamie.

Kiedy mi smutno i gdy mi źle, ona od razu pocieszy mnie.

Nigdy nie jestem sama, bo przy mnie jest zawsze Mama.

Agata Szewczuk, 6 b

Mamie

Droga Mamo,
Mój Ty świecie,
jesteś jak kwiat
najpiękniejsza we wszechświecie.
Uśmiech Twój promienny
A polik rumienny
Jest dla mnie bardzo cenny.
Oczy niebieściutkie
A ząbki bialutkie.
Kocham Cię, Mamusiu,
Ty już o tym wiesz.
W dniu Twojego święta
Piszę Ci ten wiersz.
Kocham Cię, Maja.

Maja Ryczkowska, 6 b

Mamie

Mama, krótkie słowo,a dla dziecka najważniejsza osoba,

Dziecko, nieco dłuższe słowo,ale dla mamy najważniejszy skarb.

Mama,gdy dowie się ,że będzie miała dziecko

ma ochotę skakać z radości.

Po urodzeniu opiekuje się nim, troszczy się o nie,

robi wszystko, żeby żyło mu się jak najlepiej.

Jednak w życiu nie zawsze jest z górki,

 i wtedy dzieci widzą, jak bardzo potrzebna jest mama,

a potem największym podziękowaniem są słowa szczere:

,,Dziękuję,że mi pomogłaś, kocham Cię najbardziej na świecie „.

Radek Bartoszcze, kl. 6 b

Mamie
Kochana Mamo –
Z okazji Twego święta życzę Ci szczęśliwych chwil wielu,
Byś na zawsze pamiętała, że ja wdzięczny Ci do grobu.
Dziękuję Ci dzisiaj za całą pomoc ,
Za twe trudy i prace,
Aby ze mnie przeciętnego,
Zrobić człowieka rozumnego.
Z okazji Twego święta życzę Ci szczęśliwych chwil wielu.
Michał Krzysztofik, kl. 6 b

Droga Mamo!
Dziękuję za to wszystko,
Że jesteś ze mną w każdej chwili,
Że Mogę liczyć na Ciebie,
Każdego dnia i nocy,

Dziękuje ,że mnie wspierasz,
pomagasz i otulasz ciepłem,
Jest jeszcze wiele rzeczy,
ale najważniejsze jest to,

że Kocham Cię
Nie tylko od święta,
Ale każdego dnia i nocy,
i nikt tego nie zmieni.

Kaja Albińska, kl. 6 b

MAMA
Mama to taka osoba,
że zawsze ma dobre słowa.
Gdy jest mi smutno i źle,
to zawsze przytuli mnie.
Moja mama jest kochana,
dając mi obiad,
który robi mi od rana.
Bardzo kocham swoją mamę,
bo opiekuje się mną nawet nad ranem.

Sebastian Jusiak, 6 b

Mamie
Mamo kochana
Kocham cię od samego rana
Zawsze mi pomagasz
I nic złego tego powodu nie gadasz
Uśmiechasz się ładnie
Nawet gdy talerz ci spadnie
Jesteś mi blisko
Bo wtedy nie czuje się kiepsko
Kocham cię mocno
Gdyż nie jest mi z Tobą gorzko
Kochana mamusiu.

Wiktor Mazur, 6 b


  • 0

Pomiędzy nocą a dniem, pomiędzy jawą a snem…

Category:kalendarz roku szkolnego,uczniowie

 Jerzy Harasymowicz

W marcu nad ranem

Najlepiej jest zbudzić się w marcu nad ranem,
kiedy cieniutkie, czarne widełki sadu przez wiatry wygięte,
kiedy w niedalekim lasku śnieżyczki w najbielszych szatach
czekają na wschód słońca – by na tle czerwieni zmartwychwstać jak święte.

Z dachu, upite przez czarownice biedne polskie diabły w łapciach,
siedząc sztywno, zjeżdżają z łoskotem i znikają w ziemi.
W ogrodzie spoza zaspy uszy zajęcy widać jak ledwo otwarte wielkie nożyce.
Na oknie głowa kota, jak wielka furażerka, pilnie słucha, co dzieje się w sieni.

Jodły w mroku majaczą, ogrodu pilnują,
a z rynny jak z długiego starego buta, gdzie skąpiec chował pieniądze
sypią się bez przerwy monety czerniejącą dziurą,
bo na odwilży lodowy buta spód spękał, życie zakończył.

I rozpoznać już można góry niskie jak dach chatki, nad którym wrony,
jak sczerniałe ze starości poszycie, wirują przy lada wietrze.
I widać już, jak pod oknem, po bieli,
skaczą pierwsze zielone trawki, to tu, to tam, jak świerszcze.

Uczniowie z klas 6 po omówieniu wiersza Harasymowicza mieli za zadanie napisać opowiadania rozpoczynające się słowami: ” Oto zbudził się w marcu nad ranem i …”. Oprócz dialogu i opisu postaci musieli zastosować poetycki opis krajobrazu, co najmniej 2 porównania i metafory. Z tego zadania celująco się wywiązali.

Zapraszam do lektury ich prac!

Wiosenna przygoda, Agata Szewczuk

Oto zbudził się w marcu nad ranem i ,ziewając głośno, postanowił udać się do spiżarni, by coś zjeść. Nic dziwnego, spał chyba prawie 4 miesiące. Ale cóż to? Nie do wiary, spiżarnia była pusta! A przecież jeszcze kilka miesięcy temu załadował ją sam, całą po brzegi. Bartek podrapał się po włochatej głowie. Czy to możliwe, iż sam zjadł tę górę jedzenia przez sen? Już miał zrezygnowany wyjść z pomieszczenia, kiedy usłyszał dziwne dźwięki. Choć niedźwiadek miał bardzo dobry słuch, były takie cichutkie, iż młody niedźwiedź ledwo je słyszał i trudno mu było stwierdzić, co mogło wydawać te tajemnicze dźwięki. Bartek stwierdził, że trzeba koniecznie sprawdzić, co wydaje te odgłosy, więc udał się w ciasny kąt spiżarni, skąd dochodziły. Teraz stały się dużo wyraźniejsze i niedźwiedź mógł bez trudu odgadnąć, iż to było chrapanie. W kącie, gdzie się znajdował, znalazł niewielki otwór. Przycupnął przed dziurką i zapytał, czy ktoś tam jest. Wtedy usłyszał przenikliwe ziewnięcie i już po chwili z dziurki wyjrzała mała postać. Była wielkości kciuka Bartka. Miała aksamitne, śnieżnobiałe futerko, cztery różowe łapki oraz długi smukły ogonek. Na jej maleńkiej główce, tuż przy dużych uszach widniała różowa kokarda w niebieskie groszki.

-Mysz Marta!? – zawołał zaskoczony Bartek.. – Co ty u licha robisz w moim domu!?

-W twoim domu?! – powiedziała myszka – Chciałeś chyba powiedzieć w MOIM domu.

-To mój dom… A z resztą już nieważne – westchnął niedźwiedź. – Mam do ciebie pytanie.

-O co chodzi?

-Chciałem zapytać, czy to może ty zjadłaś całe moje zapasy ze spiżarni?

-Emmm, no…

-Przyznaj się, wiem, że to ty!

-A niby skąd? – powiedziała Marta. – Nie masz na to dowodów.

-A właśnie że mam – powiedział z zadowoleniem Bartek. – Każdy mieszkaniec naszego lasu wie, że jesteś zwykłą złodziejką, która tylko wykrada wszystkim jedzenie.

-Może tak, a może nie… – powiedziała lekceważąco mała postać.

-Przyznaj się, a może nie skieruję sprawy do sądu i nie wezwę naszej leśnej policji.

-No dobra, dobra – przyznała mysz ze skruchą. – Tak, to byłam ja…

-Dobrze, to umówmy się tak – powiedział niedźwiadek. – Ty pomożesz mi nazbierać jedzenia, a ja nie skieruję sprawy do sądu i nie wezwę policji.

– Dobrze – przytaknęła niezadowolona mysz. – Umowa stoi.
Bartek chciał jeszcze zapytać myszkę o kilka innych spraw, ale był głodny jak wilk i nie mógł o niczym myśleć. Mysz powiedziała, aby wyruszyć na poszukiwania jedzenia od razu, gdyż brzuch biednego niedźwiedzia tak dawał o sobie znak, że myślała, iż zaraz wybuchnie.

Ten marcowy poranek był cudowny. Na dworze słońce jeszcze do końca nie wzeszło, dlatego niebo było różowe niczym płatki kwitnących róż. Ptaki, które już od dawna nie spały, śpiewały radosne piosenki i latały wesoło pomiędzy konarami wysokich drzew. Zaspane zwierzęta przebudzone wiosenną bryzą wyglądały ze swoich dziupli, norek czy legowisk zakłopotane i oszołomione. Korony drzew, na których znów pojawiły się liście, kwiaty oraz owoce wyglądały jak zielony ocean, w którym pływa pełno kolorowych ryb. Wszędzie czuć było zapachy różnych kwiatów, które łączyły się w jedną wiosenną woń. Jednym słowem PIĘKNIE.

Niedźwiedź oraz niewielka myszka skierowali się do wyjścia z nory Bartka. Nie mogli się obijać, Bartek był chudy jak patyk, ponieważ od dawna nie jadł. Nie był już to ten sam wielki i masywny niedźwiedź, lecz chudy, słaby i wątły niedźwiadek.

Dwa zwierzaki szybko wzięły się do pracy. Marta zbierała tylko żołędzie i orzechy, ponieważ była za mała, żeby łapać ryby czy włazić na drzewa po miód tak jak młody niedźwiedź. Bartek i Marta tak ciężko pracowali, że już na wieczór spiżarnia była pełna po brzegi, a niedźwiedź mógł wreszcie się pożywić.

Choć to trochę nieprawdopodobne, Bartek i Marta się polubili, a niedźwiadek pozwolił małej myszce zamieszkać u siebie. Ciekawe, czy to będzie przyjaźń na zawsze…

W marcu nad ranem, Tristan Woch

Oto zbudził się w marcu nad ranem i przejrzał się w lustrze. Powoli wstał i rozciągnął się. Był to chłopiec. Nie za duży, nie za mały, taki w sam raz. Chłopiec ten nazywał się Kamil. Miał zielone oczy i białe jak śnieg zęby. Duże uszy podobne do elfich bardzo przykuwały uwagę przechodniów. Miał złote włosy, ale nie tylko czuprynę. Serce też miał złote. Gdy obudził się rano, spytał taty, jak to jest, że gdy wczoraj się obudził, świeciło piękne słońce, góry aż tryskały zielenią. Rzeka spływała wodospadami niczym skoczek na skoczni. Woda krystaliczna jak diamenty płynęła z prędkością światła. Ptasi chór śpiewał piękne utwory. Wszystko było takie szczęśliwe. A dzisiaj! Dzisiaj dookoła było biało. Drzew prawie wcale nie było widać. Skocznia została zamknięta. Rzeka zamarzła, a o ptakach nawet nie wspomnę.

-Wiesz Kamilku – zaczął tata – jesteś mądrym chłopcem. Czasem natura płata figle. Dziś może brak zieleni nie jest problemem. A gdybyś docenił biel, śnieg, taką pustkę i czystość. Może to jest piękne. Zobacz – tata wskazywał palcem na skaczącego za oknem królika – on lubi zimę, ale wiosnę też. Docenia obydwie rzeczy. Gdy wstanie w marcu nad ranem, powie: „ale jest pięknie”. Nieważne, czy jest zielono czy biało, ważne, że jest pięknie!

-Rozumiem, a czy ptaki nie mogą ćwierkać zimą, rzeka pływać? Czy śnieg nie może się podzielić trochę z zielenią? – Kamilek czuł, że odpowiedź na to pytanie nie będzie takie łatwe, jak się zdaje.
Tata pomyślał trochę i rzekł:

-Wyobraź sobie, że układasz puzzle. Koło ciebie inna dziewczynka robi to samo, tylko nie używa tych samych puzzli, co ty. Pytasz się jej, czy może się z tobą trochę powymieniać puzzlami. Część swojej układanki dasz jej, a ona zrobi tak samo ze swoim kawałkiem. Lecz twoje puzzle połączone z jej puzzlami nie utworzą obrazka, nie będą do siebie pasowały. Musisz w pełni ułożyć swoje puzle. Tak samo jest z wiosną i zimą.

-Dziękuję, tato – chłopiec był dumny z wypowiedzi taty, wiedział, że nie było to łatwe zadanie.
Wyszedł na dwór. Usiadł na ławce i patrzył na góry, śnieg, lód i króliki. Pomyślał sobie: „Jaka jutro będzie pogoda w marcu nad ranem?…”

MARCOWY PORANEK, Iza Foryt
Oto obudził się w marcu nad ranem i wyjrzał zamyślony przez otwarte, nieduże okno. Jego siwe już włosy uniosły się delikatnie przez wiosenny, rześki powiew wiosennego powietrza. Wyblakłe, zmęczone życiem oczy, błękitne jak zachmurzone niebo, rozejrzały się spokojnie po kolorowej okolicy. Ptaki za oknem przywitały radosnym śpiewem jego chudą, pomarszczoną, lecz wykrzywioną w uśmiechu twarz, ukazującą krzywe, nieco pożółkłe zęby mężczyzny. Niewielka, skulona postać obserwowała uważnie, jak słońce maluje barwnie niebo.
Czuł się jak brzydkie kaczątko wśród pięknych łabędzi, jednakże był szczęśliwy i nic nie mogło tego zmienić. Otaczający go sad przykryty został złotą szatą słońca. Drzewa delikatnie kołysały się niby w rytm śpiewu barwnych ptaków. Mężczyzna obserwował to z zafascynowaniem. Wszystko wydawało się tak magiczne, jakby za dotknięciem różdżki klątwa ciemnej i ponurej nocy zniknęła, przywracając spokój królestwu fantazji. Kolorowe motyle jak małe wróżki latały z kwiatu na kwiat, ciesząc się również wspaniałym momentem. Pobliskie wzgórze opalało się na chwilowym strumieniu światła. Niesamowite jak wszystko
nagle obudziło się z zimowego snu, by przywitać nowy dzień. Bezchmurne, udekorowane najróżniejszymi kolorami niebo otaczało jak magiczna kopuła cały sad i jego okolice. Starszy człowiek zasmucił się na myśl, że cała magia tego miejsca już za chwilę ukryje się, by powrócić następnego ranka. Jednak po chwili, gdy ujrzał miłego chłopca, pomagającemu mu weekendami w sadzie, od razu się rozweselił, ubrał się i wyszedł go powitać:

-Witaj, dziecko, spójrz uważnie na to, jakie piękno cię otacza i doceń je. Tak magiczne chwile nie zdarzają się często. Coś wspaniałego! – zaczął pogawędkę.

-Dzień dobry! Rzeczywiście, to wszystko jest wręcz niesamowite – odpowiedział chłopiec z zachwytem.

-Och! Kiedyś, gdy byłem młody, nie doceniałem tego wszystkiego. Teraz rozumiem, jak wiele straciłem. Ważne jest, by cieszyć się każdą chwilą. To doprowadzi cię do szczęścia – w mężczyznę uderzyły wspomnienia.
Konwersacja dwóch wspaniałych, jednak różniących się bardzo wiekiem przyjaciół trwała jeszcze kilka minut, po czym obaj zabrali się do ciężkiej pracy. Jednak nie mogli zapomnieć o tym czarodziejskim, marcowym poranku. Niestety, był on ostatnim tak niesamowitym porankiem tego przemiłego staruszka…

W marcu nad ranem, Szymon Kaczmarek

Oto zbudził się w marcu nad ranem w pokoju z niebieskimi ścianami, a w okolicach, a w oknach wisiały stare, brudne zasłony. Obudziły go strzały dobiegające z podwórza. Mieszkał w starej warszawskiej kamienicy. Wstając z łóżka, przeczesał swoje złociste loki, a że mieszkanie było ciemne, zapalił świeczkę, która stała na stole. Usiadł na krześle i czekał , aż strzały umilkną.
Wsłuchując się w stary zegar, który wybijał kolejne godziny, rozglądając się po pokoju, zauważył obraz przedstawiający wysokie i zaśnieżone góry, a wokół nich płynęła rzeka oplatająca je jak szal.
Dlaczego go nie zauważyłem? Na rzece był stary drewniany most, a na nim dwoje ludzi, którzy wpatrywali się na ten piękny krajobraz. Dlaczego nie mogę tam być, tylko tutaj w tym ciemnym pokoju, dlaczego? Wypowiadając te słowa, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak, szedł kamienną dróżką prowadzącą do starego, drewnianego mostu. Sam nie mógł w to uwierzyć, przecierając oczy ze zdziwienia, zauważył ludzi tam stojących.

-Yyy, dzień dobry.

-Dzień dobry, młodzieńcze – spojrzeli na niego ze zdziwieniem, zwrócili uwagę na jego brudne, poniszczone ubranie.

-Co ty tu robisz?

-Sam nie wiem – odpowiedział, bo faktycznie tak było.

-Może to niegrzecznie, ale dlaczego jesteś tak ubrany?
Odgarniając nerwowo włosy, odpowiedział:
-Przecież jest wojna!

-Wojna?

-Tak, Niemcy są już w Warszawie.
-Biedny chłopcze, to może zostań z nami, zobacz, jak tu pięknie.
-Masz piękny kolor oczu, jak błękit nieba, a twoje włosy są lśniące jak promyki.
Naprawdę było pięknie, ten zapach świeżości, szum rzeki i te góry jak wysokie. Trudno było oczy oderwać. Ludzie byli bardzo mili i było mu bardzo przyjemnie.
Niestety, nie trwało to długo, nagle drzwi od jego mieszkania się otworzyły, otworzyło się również okno, a stare brudne zasłony powiewały przy wietrze. Do jego mieszkania weszli Niemcy. Wiatr, który powiewał, zgasił świeczkę, a jego, tak przystojnego młodego mężczyzny o włosach jak płomyki słońca i błękitnych oczach, zastrzelono. Nawet zegar zatrzymał się o godzinie 15:30…


Czerwiec 2021
PWŚCPSN
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30     
« Maj   Lip »

Archiwum

KLAUZULA INFORMACYJNA

Na podstawie art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), publ. Dz. Urz. UE L Nr 119, s. 1 informujemy, iż:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Szkoła Podstawowa nr 57 im. Jana Kochanowskiego w Lublinie. (adres: ul. Zygmunta Krasińskiego 7, 20-709 Lublin. numer telefonu: (81) 525 00 08).

  2. W sprawach z zakresu ochrony danych osobowych mogą Państwo kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych pod adresem e-mail: sp57@iod.lublin.eu.

  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celu realizacji obowiązków prawnych ciążących na Administratorze.

  4. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji ww. celu z uwzględnieniem okresów przechowywania określonych w przepisach odrębnych, w tym przepisów archiwalnych.

  5. Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. c) ww. Rozporządzenia.

  6. Dane osobowe nie będą przekazywane odbiorcom.

  7. Osoba, której dane dotyczą ma prawo do:

– dostępu do treści swoich danych oraz możliwości ich poprawiania, sprostowania, ograniczenia przetwarzania oraz do przenoszenia swoich danych, a także – w przypadkach przewidzianych prawem – prawo do usunięcia danych i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Państwa danych.

– wniesienia skargi do organu nadzorczego w przypadku gdy przetwarzanie danych odbywa się z naruszeniem przepisów powyższego rozporządzenia tj. Prezesa Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa

Ponadto informujemy, iż w związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych nie podlega Pan/Pani decyzjom, które się opierają wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu, w tym profilowaniu, o czym stanowi art. 22 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych.

Dziennik VulcanRekrutacjaŚwietlicaPlan lekcjiMOL - Katalog Online
Skip to content